Zniesienie limitu składek ZUS (na ubezpieczenia emerytalne i rentowe), powyżej którego obecnie nie płaci się składek przewiduje projekt przyjęty tym tygodniu przez rząd. Zmiany mają wejść w życie już od 2018 r. i mają “dać” sektorowi finansów publicznych ok. 5,4 mld zł. W poniższym artykule policzę, z czyjej kieszeni będzie pochodzić te 5,4 mld zł. Jak zmienią się wynagrodzenia osób, których dotyczą zmiany oraz o ile mogą wzrosnąć ich emerytury?

Stan obecny

W obecnym stanie prawnym obowiązuje roczny limit składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Powyżej niego nie odprowadza się składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. Wysokość limitu rocznego to 30-krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce. Obecnie jest to 127 890 zł w skali roku.

W całej sprawie chodzi więc o osoby, których miesięczne wynagrodzenie przekracza 2,5 krotność średniego wynagrodzenia czyli 10 658 zł brutto. Na rękę niecałe 7 200 zł. Jak szacuje rząd, zmiany mogą dotyczyć 350 tys. osób (tych najlepiej zarabiających).

Zniesienie limitu składek ZUS – jaki jest cel zmian?

W projekcie zmian przyjętym przez rząd przewiduje się zniesienie rocznego limitu składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe. Ma to służyć głównie dwóm celom:

  1. zwiększenie wpływów do ZUS. Szacuje się, że zmiany dla całego sektora finansów publicznych oznacza dodatkowe wpływy 5,4 mld zł w skali roku. Może to wynikać z chęci załatania dziury w ZUS po obniżeniu wieku emerytalnego (o kosztach pisałem w tym artykule).
  2. zrównanie sytuacji pracowników (zasada solidarności). Obecnie pracownicy z niskimi wynagrodzeniami odprowadzają składki emerytalne i rentowe od całości przychodów, a pracownicy z wysoki zarobkami od ich części. Przez to otrzymują oni proporcjonalnie wyższe wynagrodzenie netto.

Skutkiem zmian będzie odprowadzanie wyższych składek emerytalnych i rentowych. W przyszłości oznacza to wyższą emeryturę dla pracowników, których dotyczy zmiana. Ten skutek jako cel wprowadzenia zmian jest mało przekonujący, gdyż osoby otrzymujące powyżej 2,5 krotności średniego wynagrodzenia, na obecnych zasadach wypracują zapewne emeryturę w wysokości wystarczającej do godnego życia.

Zniesienie limitu składek ZUS – skutki z punktu widzenia pracownika

W artykule policzę skutki proponowanych zmian z punktu widzenia pracownika, który otrzymuje wynagrodzenie brutto w wysokości 16 870 zł brutto. Dlaczego akurat tyle? Wyjaśnienie w dalszej części artykułu. Dla celów obliczenia podatku założę, że swoją pracę wykonuje w miejscowości swojego zamieszkania.

Poniżej porównanie rocznej wartości: odprowadzanych składek, należnego podatku dochodowego, wynagrodzenia netto oraz kosztów pracodawcy przed (kolumna “z limitem składek”) i po proponowanych zmianach (kolumna “bez limitu składek”). Jak wynika z zestawienia, zniesienie limitu składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe spowoduje, że pracownik odprowadzi w skali roku dodatkowo 7 276 zł na ubezpieczenie emerytalne oraz 1 118 zł na ubezpieczenie rentowe. Składka na ubezpieczenie chorobowe nie ulegnie zmianie, gdyż jej podstawa wymiaru nie jest objęta rocznym limitem składek. Z powodu wyższych składek na ubezpieczenie społeczne niższa o 755 zł będzie składka zdrowotna i o 2 036 w skali roku zmniejszy się obciążenie z tytułu podatku dochodowego. To co pracownika interesuje najbardziej. W analizowanym przypadku pracownik na koniec roku będzie miał w swojej kieszeni kwotę o ponad 5,6 tys. zł mniejszą. Roczne wynagrodzenie netto obniży się ze 134,6 tys. zł do 129 tys. zł.

Na końcu artykułu udostępniam plik Excel, w którym zainteresowani sami mogą policzyć, jakie zmiany są dla nich szykowane. Jedyną zmienną jest wysokość obecnego wynagrodzenia brutto. Ile pieniędzy stracą? O ile ich emerytura może być wyższa?

Zniesienie limitu składek ZUS – skutki z punktu widzenia pracodawcy

Składki emerytalne i rentowe nie są jednak składkami opłacanymi wyłącznie przez pracownika. Wprowadzane zmiany oznaczają, że pracodawca odprowadzi w skali roku dodatkowo 7 276 zł z tytułu składek emerytalnych oraz 4 846 zł z tytułu składek rentowych. Wysokość składek na ubezpieczenie wypadkowe, Fundusz Pracy oraz Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) nie ulegnie zmianie, gdyż podobnie jak w przypadku ubezpieczenia chorobowego, nie obowiązuje roczny limit składek. W kieszeni pracodawcy zatrudniającego pracownika z wynagrodzeniem miesięcznym 16 870 zł brutto po roku będzie mniej o 12,1 tys. zł. Koszty zatrudnienia takiego pracownika wzrosną z 232 tys. zł do 244,2 tys. zł.

Czy dzięki zmianom emerytura pracowników będzie wyższa?

Zakładając, że pracownik, którego przykład analizujemy ma obecnie 40 lat i przejdzie na emeryturę w wieku 65 lat, to odprowadzone składki na ubezpieczenie emerytalne (przez niego i przez pracodawcę) będą wyższe o ponad 360 tys. zł. Z tego tytułu pracownik może się spodziewać wyższej emerytury o prawie 20 tys. zł brutto (rocznie). Odpowiada to kwocie ponad 1 650 zł brutto emerytury miesięcznie. Dla przypomnienia wynagrodzenie tego pracownika w skali roku będzie po zmianach o 5,6 tys. zł niższe. Na pierwszy rzut oka wygląda to korzystnie. Zmniejszone wynagrodzenie o 5,6 tys. zł w skali roku odbywa się przy równoczesnym zwiększeniu odprowadzanych składek emerytalnych (łącznie 14,5 tys. zł rocznie). Oznacza to jednak, znaczny wzrost nakładów na emerytury w kolejnych latach.

Jak przedstawiają się zmiany dla pracowników z różnym poziomem wynagrodzenia?

W kieszeni analizowanego pracownika (zarabiającego 16 870 zł brutto średnio) w skali miesiąca zostanie mniej o 467 zł (5 603 zł : 12 miesięcy). Oznacza to obniżenie jego wynagrodzenia o 4%. W poniższej tabeli zaprezentowałem, jakich skutków finansowych mogą oczekiwać pracownicy otrzymujący wynagrodzenie w zakresie między 9 a 30 tys. zł miesięcznie. Jak widać, im wyższe wynagrodzenie tym skutki będą dla pracowników coraz bardziej odczuwalne. Pracownik otrzymujący wynagrodzenie 30 tys. zł brutto (na ogół są to osoby z grona wysokiej kadry menedżerskiej) w skali roku zarobi mniej o ponad 17 tys. zł. W ujęciu względnym jego wynagrodzenie będzie niższe o 8%.

Zniesienie limitu składek ZUS – skutki z punktu widzenia gospodarki

W projekcie rządowym szacuje się, że zmiany dotyczą 350 tys. osób. Założyłem, że grono tych osób zarabia średnio przywoływane wcześniej 16 870 zł brutto. Z tytułu wprowadzanych zmian dla ogółu 350 tys. osób:

  1. Roczne wynagrodzenia netto zmniejszą się o 1,96 mld zł
  2. Składki odprowadzane do ZUS zwiększą się o 7,18 mld zł
  3. Składki zdrowotne odprowadzane do NFZ zmniejszą się o 0,26 mld zł
  4. Łączne obciążenie podatkiem PIT pracowników obniży się o 0,71 mld zł
  5. Z powodu zwiększenia kosztów pracowniczych firm o 4,24 mld zł zmniejszą się ich zobowiązania z tytułu podatku CIT o 0,81 mld zł.

Zniesienie limitu składek ZUS – skutki z punktu widzenia podmiotów prywatnych i państwa

Jeśli popatrzymy na powyższe w podziale na podmioty prywatne (pracownicy oraz firmy) oraz na podmioty publiczne, otrzymamy informację na temat skutków finansowych dla tych dwóch grup podmiotów (tabelka poniżej).

  • Obywatele (pracownicy) otrzymają niższe wynagrodzenie netto o 1,96 mld zł.
  • Firmy poniosą wyższe koszty pracy, ale będą obciążone niższym podatkiem CIT. Wprowadzane zmiany oznaczają dla przedsiębiorstw ubytek środków finansowych w wysokości 3,44 mld zł (prawie dwa razy tyle, ile wynosi skutek finansowy dla pracowników)
  • Łączna zmiana dla podmiotów prywatnych wynosi łącznie -5,4 mld zł. Taka sama kwota (tylko z przeciwnym znakiem) jest planowanym skutkiem finansowym dla całego sektora finansów publicznych (taką samą kwotę podają rządowe szacunki). Powyższe wskazuje, na to, że właśnie wynagrodzenie 16 870 zł jest średnim wynagrodzeniem w grupie osób, których będą dotyczyć zmiany
  • Skutki finansowe dla państwa (+5,4 mld zł) to sumaryczny wpływ wyższych składek otrzymanych przez ZUS (+7,18 mld zł), niższych wpływów z tytułu CIT (-0,81 mld zł) oraz PIT (-0,71 mld zł), a także niższych składek odprowadzonych do NFZ (-0,26 mld zł).

Warto mieć świadomość, że zmniejszenie dochodów podatkowych z PIT i CIT oznacza ubytek dochodów jednostek samorządu terytorialnego. Gminy, powiaty i województwa otrzymują określony procent z podatku PIT i CIT. Niższe sumaryczne wpływy z tych podatków oznaczają mniejsze możliwości finansowe samorządów. Może to skutkować ograniczeniem przez JST wydatków np. rozwojowych.

Podsumowanie

Przyjęty przez rząd projekt zakładający zniesienie limitu składek ZUS na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oznacza, że wzrost odprowadzanych składek do ZUS odbędzie się przede wszystkim kosztem przedsiębiorstw. W mniejszym stopniu kosztem pracowników. Jako skutek zmian przewiduje się ucieczkę pracowników z zatrudnienia na umowę o pracę na samozatrudnienie (wówczas składki emerytalne mogą być opłacane nawet od kwoty 2 558 zł brutto. Wyniki analiz skłaniają mnie do postawienia tezy, że to pracodawcy będą bardziej skłonni zawierać z pracownikami umowę o współpracę w ramach działalności gospodarczej. To oni mają ponosić blisko 2/3 kosztów zmiany.

Można się zastanawiać, czy rząd, chcąc uniknąć masowego odpływu pracowników w samozatrudnienie, nie powinien stopniowo podnosić limit składek (zamiast skokowego zniesienia limitu). Wtedy skutki finansowe dla pracowników i przedsiębiorców nie byłyby tak drastyczne. Można jednak podejrzewać, że wprowadzenie zmian pod koniec roku (w zasadzie na ostatnią możliwą chwilę, gdyż termin na zmiany w zakresie podatków upływa z końcem listopada) ma niejako zaskoczyć pracowników i pracodawców, aby nie zdecydowali się na zmianę formy zatrudnienia lub współpracy.

Jeśli jesteś zainteresowany zmianami podatkowymi dotyczącymi najlepiej zarabiających, to przygotowałem artykuł, w którym analizuję łączny efekt dwóch zmian: zniesienie limitu składek ZUS oraz zwiększenie limitu kosztów autorskich.

Prośba o udostępnianie + bezpłatny szablon

Na koniec gorąca prośba o udostępnianie wpisu znajomym/rodzinie. Wystarczy, że klikniesz pod artykułem np. niebieską literkę “f“. Jeśli nie chcesz przeoczyć kolejnych artykułów (w planach mam m.in. kompleksową analizę opłacalności skorzystania z zasiłku macierzyńskiego dla kobiet z działalnością gospodarczą), zapisz się do mojego newslettera. Wystarczy, że na górze strony po prawej stronie klikniesz “zapisz się“. Jeśli stoisz przed jakąś decyzją finansową i chciałbyś, żebym to przeanalizował, daj znać, np. używając formularza kontaktowego po prawej stronie.

Zapraszam do dyskusji na temat proponowanych zmian. Czy przewidujecie, że pracownicy, chcąc uniknąć zmniejszenia wynagrodzeń, przejdą na własną działalność gospodarczą? W poniższym szablonie można samodzielnie wyliczyć, jak po zniesieniu limitu składek ZUS, zmieni się wynagrodzenie netto pracownika w zależności od obecnej wysokości jego wynagrodzenia.

 

 


42 Comments

Anonim · 4 listopada 2017 o 00:11

Myślę że ludzie zarabiający takie pieniądze nie są w ciemię bici, więc przejdą na własną działalność gospodarczą. Ja jeśli byłbym w tej grupie tak bym zrobił, i w jakiekolwiek zapewnienia, że będę miał dzięki temu wyższą emeryturę bym nie uwierzył.

    Dariusz · 4 listopada 2017 o 13:20

    Zgodzę się, że jeśli ktoś ma możliwość przejścia na DG, to z niej skorzysta (pod warunkiem, że zysk będzie wystarczający). Jednak nie każdy ma taką możliwość. Przykładem są osoby zatrudnione w sferze budżetowej, w której to nie umowy B2B nie są zbyt popularne. Pytanie tylko czy szacowana liczba 350 tys. osób, których dotyczyć ma zmiana, to wszystkie osoby, które mają zarobki zarabiające powyżej limitu, czy wyłączone zostały te, które z dużym prawdopodobieństwem przejdą na DG (np. branża IT). Jeśli się okaże że np. 70 tys. przejdzie na DG, to skutek finansowy dla całego sektora finansów publicznych wyniesie +4,3 mld zł zamiast +5,4 mld zł.

      adremja · 7 listopada 2017 o 09:57

      Zapomniałeś policzyć tutaj tego, że na DG te osoby zapewne będą płacić minimalne składki plus liniowy 19%. Wiec możliwe, że budżet wtedy nie tylko nic nie zyska, a nawet straci.

        Dariusz · 7 listopada 2017 o 12:13

        Nie jest powiedziane, że wszystkie osoby (chodzi o 1/3 mln osób) otworzą DG na minimalne składki (np. chęć posiadania odpowiedniej wysokości zasiłku chorobowego/macierzyńskiego) i w dodatku przejdą na liniowy. Poza tym nie wiadomo, jak oszacować, jaki procent osób zdecyduje się otworzyć działalność (i ma taką możliwość – różnie jest w różnych branżach – w administracji publicznej za bardzo takiej możliwości nie ma). Myślę, że dla najbogatszych utrata kilku stówek może nie być aż tak dotkliwa, aby chodzić użerać się z ZUSem, zatrudniać księgową do papierologii. Czasem mimo wszystko umowa o pracę ma zalety – święty spokój. Jeśli ktoś nie chce płacić wysokich skladek od umowy od pracę, to już dawno mógł przejść na DG

        Artykuł pokazuje, ile z perspektywy konkretnego pracownika wynagrodzenie będzie niższe. Jak kogoś to bardzo dotyka, to pewnie rozważy DG. Stawiam że większość jednak pozostanie na UoP

Anonim · 4 listopada 2017 o 20:55

Jeśli masz na myśli państwową budżetówkę, to pozostaje pytanie jak duża ilość pracowników na wysokich szczeblach faktycznie dostaje taką płacę brutto, bo nie wiem czy ktokolwiek poza prezesami ma takie zarobki w budżetówce. Z tego co mi wiadomo w branży IT większość firm zatrudnia przede wszystkim na kontrakt lub własną DG więc śmiem twierdzić że większość osób IT zarabiających taką kwotę nie jest zatrudniona na umowę o pracę. Generalnie bardzo ciekawi mnie rozkład pracowników zarabiających takie kwoty biorąc pod uwagę branże. Generalnie zawsze mi się wydawało, że w większości przypadków jeśli ktoś zarabia ponad 12k brutto, to jedną z lepszych opcji jest własna DG.

    Dariusz · 5 listopada 2017 o 22:52

    Przez sferę budżetową miałem na myśli nie tylko urzędników ale też kadrę kierowniczą w dużych przedsiębiorstwach (kierownicy średniego szczebla mają zarobki na poziomie 10-12 tys. brutto), specjalistów w dziedzinie zarzadzania aktywami, lekarze w szpitalach. Te osoby mogą podpadać pod projektowane przepisy i mogą mieć niewielkie szanse na zmianę formy współpracy. Co do powszechności b2b w IT to się w pełni zgadzam. W tej branży dużo łatwiej o DG bo i charakter pracy jest często projektowy

Alex · 6 listopada 2017 o 19:11

Po tym co piszecie w komentarzach mam rozumieć, że ta zmiana odnosi się tylko do pracy na etacie? Jak ktoś prowadzi własną firmę to będzie płacić tak jak do tej pory ZUS?

Dariusz · 6 listopada 2017 o 20:07

Tu jest link do projektu ustawy. Dla prowadzących DG podstawą składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe ma być zadeklarowana kwota (nie mniej niż 60% prognozowanego wynagrodzenie). Czyli bez zmian

Anita · 10 listopada 2017 o 15:12

Nie ma pliku Excel do własnych obliczeń na końcu artykułu 😉

    Dariusz · 10 listopada 2017 o 15:58

    Proszę kliknąć w box “Skutki zniesienia rocznego limitu składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe” i dać znać, czy działa

Michał · 11 listopada 2017 o 10:47

Witam,

bardzo fajny artykul i excel :).
Czy byłaby mozliwość rozszerzenia artykułu/excela o autorskie koszty przychodu. Jak wraz z dochodem zmienia się pensja biorąc pod uwagę brak limitu zus i podwojone w porównaniu do zeszłego roku autorskie koszty przychodu?

pozdrawiam
Michał

    Dariusz · 11 listopada 2017 o 14:42

    Dziękuję za opinię. Aby policzyć wpływ zmian w autorskich kosztach uzyskania przychodu, musiałbym posiadać kilka dodatkowych informacji. Czy umowa o dzieło jest jedynym źródłem przychodu czy kolejną umową z pracodawcą? Czy są od niej odprowadzane składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne?

      Michał · 11 listopada 2017 o 23:33

      Dziękuję za odpowiedź.
      Nie mam tu na mysli żadnej umowy o dzieło, mając tylko jedną umowę o pracę, można mieć w ramach tej umowy autorskie koszty przychodu. Rząd powiększył je teraz o połowe (dobra zmiana), ale niestety zabrali limit ZUS. Ciekaw jestem jak to wpłynie na pensje w przysżłym roku razem?

        Dariusz · 12 listopada 2017 o 16:20

        Mniej więcej tak to będzie wyglądać przy wzroście limitu autorskich kosztów i zniesieniu limitu ZUS (pracownik na UoP) Zmiana wynagrodzenia w wyniku zniesienia limitu ZUS i podwyższenia autorskich kosztów uzyskania przychodu

          Maks · 24 listopada 2017 o 15:33

          Witaj,

          czy jest możliwość skorygowania wykresu dla sytuacji gdy ma się autorskie (podwojone – 50%) w wysokosci 80% czasu pracy i brak limitu ZUS w nowym roku do limitu ZUS i mniejszych autorskich w biezacych roku?

          Dariusz · 24 listopada 2017 o 16:10

          Maks, zapraszam do artykułu, w którym policzyłem łączny skutek zniesienia limitu oraz zwiększenia limitu kosztów autorskich http://studio-analiz.pl/zniesienie-limitu-skladek-zus-oraz-zwiekszenie-limitu-kosztow-autorskich/

Michał · 12 listopada 2017 o 17:19

Dzięki. Jeśli dobrze to czytam, to pensje wzrosną dla osób z wynagrodzeniem brutto < 30k.

Bardzo ciekawe wyniki, spodziewałem się sporego spadku, a jak widać dla pensji 10-20k to będzie wzrost (nawet i znaczny)

    Michał · 12 listopada 2017 o 17:46

    Rozumiem, że to porównanie rocznych zarobków z podwojonymi autorskimi i brakiem limitu zusu, do miesiecznych zarobkow z o połowe mniejszymi autorksimi i limitem zus 🙂 ?

      Dariusz · 12 listopada 2017 o 20:02

      dokładnie

    Dariusz · 12 listopada 2017 o 20:01

    Wzrost wynika z tego że po podwojeniu limitu kosztów autorskich np. dla osoby zarabiającej 16 tys. brutto koszty uz. prz. rosną o prawie 43 tys. zł. Z tego względu podatek spada o ok. 14 tys. zł, bo autor wraca do I progu podatkowego. Ale zniesienie limitu ZUS powoduje wzrost składek ZUS, co ostatecznie daje zmianę na poziomie prawie 9 tys. zł netto

Michal · 14 listopada 2017 o 14:17

cos mi w tym ostatnim wykresie nie pasuje.

zgodnie z tym co widze w kalkulatorze wynagrodzen, przy zarobkach 13500 brutto i autorskim 50% w 2017 roku przez 9mcy zaliczka na podatek wynosi ok 300pln i dopiero pozniej podskakuje do 1000, 1300 i 3150.

zakladam wiec ze przy podwojeniu limitu kosztow autorskich w 2018 przez 12mcy zaliczka wynosilaby 300pln – czyli tutaj na roznicy jest zysk 700+1000+2850 = 4550pln netto rocznie.

ale zniesienie limitu skladek ZUS powoduje ze “tracimy” od 9mca w sumie ok 3750pln (750 + 1500 + 1500) netto rocznie.

wiec wg mnie zysk wyniesie raptem 800pln netto rocznie.
gdzie sie myle?

    Michał · 14 listopada 2017 o 17:40

    ja z kolei ciagle mam nadzieje, ze te korzystniejsze podliczenia sa ok 😛

      Dariusz · 14 listopada 2017 o 18:49

      tak, są ok 🙂

    Dariusz · 14 listopada 2017 o 18:49

    O ile różnice na składkach społecznych w związku ze zniesieniem limitu ZUS oszacowałeś dość dobrze, to niedoszacowałeś wpływu zwiększenia limitu kosztów autorskich.

    Dla kwoty 13 500 zł brutto miesięcznie (162 000 zł brutto rocznie) mamy:
    1. składkę emerytalną i rentową (łącznie 11,26%) w 2017 r. na poziomie 14 400 zł rocznie (127 890 razy 11,26%), w 2018 r. będzie to 18 241 zł (162 000 zł razy 11,26%). Różnica 3 841 zł.
    2. Koszty uzyskania przychodu w tym roku wynoszą 50% przychodu (pomniejszonego o składki na ubezpieczenie społeczne), ale nie więcej niż połowę II progu podatkowego tj. 42 764 zł, w przyszłym roku będzie to 50% ale nie więcej niż 85 528 zł (dla wspomnianego wynagrodzenia koszty uzyskania przychodu wyniosą w 2018 r. 69 895 zł). Czyli w przyszłym roku będą wyższe o ponad 27 tys. zł
    3. Podstawa opodatkowania wyniesie w tym roku 100 867 zł (162 000 zł wynagrodzenia minus składki społeczne minus koszty uzyskania przychodu). W 2018 r. z uwagi na dużo wyższe koszty uzyskania przychodu podstawa opodatkowania wyniesie 69 895 zł. Czyli o 30 972 zł mniej niż w 2017 r. I za tym kryje się głównie korzyść w przyszłym roku
    4. Podatek (po odliczeniu części składki zdrowotnej 7,75%) wyniesie w 2017 r. 8 822 zł (podstawa opodatkowania 100 867 zł to już II próg podatkowy, więc wychodzi 20 304 zł podatku minus składka zdrowotna podlegająca odliczeniu 11 131 zł minus kilka stówek kwoty wolnej) a w 2018 r. 1 191 zł. (18% od podstawy 69 895 zł to 12 581 zł, ale składka zdrowotna podlegająca odliczeniu to 10 834 zł).
    5. Wynagrodzenie netto roczne w 2017 r. to 121 882 zł, a w przyszłym roku 126 018 zł tj. o 4 136 zł wyższe (głównie z uwagi na niższy podatek dochodowy o 7 631 zł, przy wyższych składkach społecznych o 3 841 zł)

      Michal · 14 listopada 2017 o 19:28

      bardzo dziekuje za wyjasnienie tej kwestii.
      czy dobrze rozumiem ze w przypadku gdy podniesienie limitu kosztow autorskich zostanie wprowadzone, a zniesienie limitu na skladki zus nie zostanie – czy wowczas zysk wyniesie 7631pln?

        Dariusz · 14 listopada 2017 o 19:58

        Tak, blisko bo 7583 zł. I jest to opcja nawet prawdopodobna, bowiem zniesienie limitu składek ZUS (jako zmiana niekorzystna dla obywateli) powinna zostać uchwalona do końca listopada. No chyba, że zmiany w ubezpieczeniach zostaną uznane za zmiany niepodatkowe

          Michal · 14 listopada 2017 o 20:44

          w takim razie ostatnie pytanie – kiedy mozna spodziewac sie ustalenia zasad na rok 2018?
          po ostatnich rewelacjach zaczalem negocjowac w firmie przejscie na b2b ale w obecnej sytuacji znowu zaczalem miec watpliwosci czy warto w to isc…

Dariusz · 14 listopada 2017 o 21:02

Myślę, że czas mają de facto do końca roku. Ale na przejście na b2b zawsze będziesz miał czas. Nawet jeśli limit zostanie ostatecznie zniesiony, to i tak zaczniesz “tracić”, dopiero gdy Twój przychód narastająco przekroczy 30-krotność prognozowanego wynagrodzenia na 2018 r. Więc żeby uniknąć wzrostu obciążeń składkami, możesz jeszcze poczekać, jak rozwinie się sytuacja.

    Michal · 14 listopada 2017 o 21:05

    problemem jest to ze zeby rozliczac sie podatkiem liniowym musze zaczac dzialalnosc od stycznia. no chyba ze w tej kwestii tez sie myle?

Dariusz · 14 listopada 2017 o 21:35

Na zgłoszenie liniowego jest czas do 20 stycznia. Masz pewność, że możesz się rozliczać liniowo? Z tego co wiem, usługi na rzecz byłego pracodawcy to wykluczają.

Michal · 14 listopada 2017 o 21:40

raczej tak – tylko nie moge w tym samym roku. stad musialbym zaczac b2b od stycznia.
zrodlo: https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-podatek-liniowy-a-uslugi-dla-bylego-zleceniodawcy

Dariusz · 14 listopada 2017 o 21:51

nie wiem, jak wygląda interpretacja zdania “podatnik traci w roku podatkowym prawo do opodatkowania podatkiem liniowym, jeżeli uzyska z działalności gospodarczej przychód ze świadczenia usług na rzecz byłego lub obecnego pracodawcy” w praktyce. Bo załóżmy, że jeśli masz płacone wynagrodzenie z dołu, np. za grudzień dostajesz w styczniu, to będzie to dochód z umowy o pracę już w 2018 r., więc liniowy w 2018 r. chyba odpada, ale to kwestia prawna, a nie obliczeniowa, więc nie mam 100% pewności

    Michal · 15 listopada 2017 o 12:46

    a jak wygladalyby te wyliczenia przy zalozeniu ze udzial wynagrodzenia autorskiego do wynagrodzenia ogolem wynosi 80% (standardowo dla programistow)?
    czy byloby mniej wiecej po prostu 80% z 7 583 zł (lub odpowiednio 80% z 4 136 zł zakladajac likwidacje limitu zus)

Michal · 14 listopada 2017 o 21:53

tak czy inaczej bardzo dziekuje za pomoc. bede dalej myslal jeszcze mam troche czasu. szkoda ze faktycznie rzad ma czas az do konca roku bo to komplikuje temat i ciezko cos zakladac.

Dariusz · 15 listopada 2017 o 19:26

Skorygowałem lekko wczorajsze wyliczenia z uwagi na to, że koszty uzyskania autorskie liczy się od przychodu, ale pomniejszonego o składki na ubezpieczenie społeczne. Zysk z tytułu zwiększenia kosztów autorskich to 4 136 zł lub 7 583 zł (gdy zniesienie limitu ZUS nie wejdzie)

Dla opcji 80% przychodów z działalności twórczej, to nie będzie to proste pomnożenie o 80%. Zmiana wynagrodzenia netto rocznie wyniesie +1 366 zł zamiast +4 136 zł.

Główna różnica wynika z tego, że przy 80% przychodów z działalności twórczej koszty uzyskania przychodów w 2017 r. wynoszą ok. 44 tys. zł a w 2018 r. 57 tys. zł, więc jest o 13 tys. zł wyższa (w opcji 100% przychodów z działalności twórczej koszty uzyskania przychodów w 2017 r. wynoszą ok. 43 tys. zł a w 2018 r. 70 tys. zł, więc jest o 27 tys. zł wyższa).

To prowadzi do tego, że przy 80% przychodów z działalności twórczej podstawa opodatkowania w 2017 r. wynosi ok. 99 tys. zł a w 2018 r. 82 tys. zł, więc jest o 17 tys. zł niższa (w opcji 100% przychodów z działalności twórczej podstawa opodatkowania w 2017 r. wynosi ok. 101 tys. zł a w 2018 r. 70 tys. zł, więc jest o 31 tys. zł niższa.

W efekcie przy 80% przychodów z działalności twórczej zysk netto w 2018 r. będzie wyższy niż w 2017 r. o 1,4 tys. zł (w opcji braku zniesienia limitu ZUS będzie wyższy o 4,4 tys. zł)

Lukasz · 21 listopada 2017 o 21:13

Wszystko wygląda znośnie w rozliczeniu rocznym ale nie ma co uśredniać tej kwoty na rok. Mając comiesięczne zobowiązanie zmiana ta może spowodować duże problemy. Pamiętajmy, że w tym samym momencie ( poza jednym miesiącem ) osoby te wpadają w 2 próg podatkowy. Obciążenie to rekompensował brak składek ZUS. Bez tego, może się okazać, że miesięczne wynagrodzenie przez te 5-6mcy spadnie o 2-3tyś netto co może być ciężkie do udźwignięcia….

    Dariusz · 22 listopada 2017 o 09:20

    Łukasz, wiadomo, że jeśli wynagrodzenie np. we wrześniu drastycznie spada, to robi się problem ze spłatą kredytów itp. Analiza pokazuje, ile ktoś traci w skali roku. Jeśli ta strata pozwala spłacać kredyt w obecnej wysokości, to oznacza to tylko tyle, że z wyższych dochodów na początku roku należy odłożyć pieniądze na kolejne miesiące.
    Czyli jeśli ktoś dostaje np. 12 tysięcy w I półroczu a 10 tysięcy w II półroczu, to mając zobowiązania powinien uśrednić to do 11 tysięcy (czyli nadwyżki w I półroczu ponad średnią, wykorzystać do zbilansowania niedoborów w II półroczu)

      Michal · 22 listopada 2017 o 10:02

      To wciąż nic pewnego, ale wygląda na to, że rząd jednak wycofa się z pomysłu zniesienia limitu. Może ten tydzień da nam już odpowiedź.

        Dariusz · 22 listopada 2017 o 13:38

        Faktycznie może tak się stać. Przynajmniej w tym roku, bo teoretycznie na uchwalenie niekorzystnych zmian dla podatników jest czas do końca listopada poprzedniego roku. Możliwe jednak, że takie zmiany prędzej czy później nastąpi bo dziura w ZUS związana z obniżonym wiekiem emerytalnym będzie tylko rosnąć. O kosztach obniżenia wieku pisałem tutaj: http://studio-analiz.pl/ile-kosztuje-obnizenie-wieku-emerytalnego/

Bartłomiej · 29 listopada 2017 o 20:21

Dziękuję za dogłębną analizę! Prawdziwa perełka na tle powszechnej dzisiaj dziennikarskiej fuszerki.

    Dariusz · 29 listopada 2017 o 22:03

    Dziękuję za Twoją opinię. Jedną z przyczyn powstania tego bloga była właśnie niska jakość artykułów dostępnych w internecie.

Zniesienie limitu składek ZUS konsekwencje, rozwiązania | SOVA Accounting · 20 grudnia 2017 o 13:41

[…] kosztów całego procederu poniesie grupa pracodawców, dogłębną analizę możesz znaleźć tutaj. Prześledzimy więc sytuację informatyka, z punktu widzenia pracownika i […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane Posty

Emerytura

Zniesienie limitu składek ZUS oraz zwiększenie limitu kosztów autorskich – ile zyskasz lub stracisz?

W związku z dość dużym zainteresowaniem artykułem “Zniesienie limitu składek ZUS – skutki finansowe z perspektywy pracownika i gospodarki”, postanowiłem przeanalizować łączny efekt dwóch zmian: zniesienie limitu składek ZUS oraz zwiększenie limitu kosztów autorskich. Są to najważniejsze zmiany Czytaj więcej…

Emerytura

Czy oszczędzanie w Pracowniczych Planach Kapitałowych się opłaca?

W ostatnich dniach zaprezentowane zostały główne założenia Pracowniczych Planów Kapitałowych – dodatkowej formy oszczędzania na emeryturę. Program jest skierowany do ponad 11 mln osób, więc najprawdopodobniej dotyczy również Ciebie. Czy oszczędzanie w Pracowniczych Planach Kapitałowych się Czytaj więcej…

Finanse publiczne

Ile wyniesie deficyt budżetowy w 2017 r? Czy założenia na 2018 r. są realne?

W dniu wczorajszym rząd przyjął projekt ustawy budżetowej na 2018 r. Deficyt ma nie przekroczyć 41,5 mld zł. Przyszłoroczne dochody budżetowe planowane są na poziomie 355,7 mld zł, z kolei wydatki – na poziomie 397,2 mld zł. Czytaj więcej…