Dzisiejszym artykułem rozpoczynam 3-częściową serię zatytułowaną “analiza demograficzna”, opisującą skutki zmian demograficznych zachodzących w Polsce. Analizy ze smutnym przesłaniem, bo dotyczącą tematu starzenia się społeczeństwa. Moim zdaniem jest to jedno z kluczowych wyzwań, przed którymi stoi Polska. Starzenie społeczeństwa jako wynik zmieniającej się struktury demograficznej (bo o tym mowa) niesie za sobą wiele konsekwencji. Nie tylko demograficznych (zmiana udziału poszczególnych grup wiekowych), ale też ekonomicznych, społecznych czy nawet politycznych.

Analiza demograficzna

  • W pierwszym artykule w serii przedstawię genezę procesu starzenia się społeczeństwa w Polsce. Opiszę również związek między liczbą osób pracujących a wzrostem gospodarczym
  • W drugiej części przedstawię prognozę liczby ludności do 2060 r. w podziale na płeć oraz wiek. Dzięki załączonemu tam excelowi będziecie mogli sami sprawdzić:
  1. ile wyniesie liczba kobiet i mężczyzn w danym wieku np. za 40 lat
  2. o ile zmieni się liczba ludności w poszczególnych przedziałach wiekowych. Jeśli prowadzisz biznes, to będziesz wiedział, czy liczba Twoich potencjalnych klientów spadnie czy wzrośnie
  • W trzeciej części na podstawie prognozowanej liczby ludności przygotuję prognozę ludności aktywnej zawodowo oraz liczby pracujących w podziale na płeć i wiek (do 2060 r.). Pozwoli to oszacować wpływ zmian demograficznych na tempo wzrostu gospodarczego w Polsce.

Prośba o udostępnianie

Przygotowana analiza dotyczy sytuacji Polski w przyszłości. Jej pomyślności i rozwoju. Jeśli leży Ci to na sercu to udostępnij ten artykuł swoim znajomym. Im więcej osób dowie się o zbliżającej się katastrofie demograficznej tym lepiej. Zauważyłem, że nadal brakuje powszechnej świadomości tego tematu. Wspomnę tylko, że wiedząc, o ile zmieni się liczba ludności w danych grupach wiekowych, pozwoli to zabezpieczyć się przed ryzykami z tym związanymi i/lub wykorzystać szanse temu towarzyszące.

Starzenie się społeczeństwa

Tytułem wstępu wyjaśnię pojęcie starzenia się społeczeństwa. Nie chodzi tutaj o to, że ludzie z każdym rokiem robią się coraz starsi. Wtedy nie było by co wyjaśniać 🙂 W procesie starzenia się społeczeństwa kluczową kwestią jest zmiana struktury społeczeństwa ze względu na wiek. Ma wówczas miejsce stopniowy wzrost udziału ludzi w starszym wieku a spadek udziału ludności w wieku młodszym. Efekty starzenia się ludności można mierzyć m.in. za pomocą wskaźnika mediany wieku społeczeństwa (połowa ludności ma mniej lat, a połowa ludności więcej niż mediana wieku społeczeństwa). Przykładowo w 1990 r. mediana wynosiła 32,3 lat, w 2015 r. wzrosła do 39,8 lat, a wg prognoz GUS już w 2050 r. ma dojść do 52,5 lat.

Piramida wieku

Analiza demograficzna procesu starzenia społeczeństwa może polegać na badaniu tzw. piramidy wieku. Przedstawia ona liczbę kobiet i mężczyzn w podziale na wiek. Analizując, poniższy wykres należy pamiętać, że polska struktura demograficzna to nadal pochodna II wojny światowej, która trwała do 1945 r. W jej wyniku zauważalnie niska jest liczba ludności w wieku powyżej 70 lat. Po zakończeniu działań wojennych gwałtownie wzrosła liczba urodzeń. Efektem jest wysoka liczebność roczników obecnie w wieku ok. 60 lat. Są to osoby urodzone w latach 1950-1960 – tzw. powojenny wyż demograficzny. Następnie wykres się zwęża, gdyż liczebność roczników w wieku obecnych 50 lat jest niższa z uwagi na mniejszą liczebność rodziców tej grupy ludności. Rodzice dzisiejszych (potencjalnych bo nie uroczonych) dzisiejszych 50-latków nie urodziła się z uwagi na trwającą wojnę.

Piramida wieku w Polsce

Powojenny wyż demograficzny (wysoka liczebność tej grupy) poskutkował wyższą liczbą urodzeń w latach 1970-1985. W tym czasie wiele osób decydowało się na dzieci, nawet pomimo złych warunków socjalnych i niższą aktywność zawodową kobiet, które nie pracowały, a opiekowały się dziećmi. Od tamtej pory wskaźnik dzietności w Polsce drastycznie spadł – z 2,3 w 1980 r. do 1,4 w 2010 r. Oznacza to, że liczba dzieci rodzona przez jedną kobietę spadła ze statystycznych 2,3 dzieci do zaledwie 1,4 dziecka. Na wykresie jest to widoczne w postaci o wiele niższej liczebności obecnych 10 latków (ok. 400 tys. w roczniku) w porównaniu z liczebnością 35 latków (ok. 600 tys. w roczniku).

Dlaczego czeka nas katastrofa demograficzna i jest to nieuniknione?

W tym miejscu podkreślę, że tendencje demograficzne z uwagi na historyczne uwarunkowania bardzo trudno jest odwrócić. Zwróć uwagę, że kobiety w obecnym “wieku rozrodczym” tj. między 20-40 lat (jest ich ok. 300 tysięcy w roczniku) rodzą ok. 380 tys. dzieci rocznie (widać to na piramidzie wieku). Liczba kobiet, które będą rodziły dzieci za 20 lat jest już ustalona (są to kobiety w obecnym wieku 0-20 lat) wynosi ok. 200 tysięcy w roczniku. Czyli w okresie 20 lat liczba kobiet rodzących dzieci zmniejszy się z 300 do 200 tysięcy tj. 33%. Co prawda dotyczy to przyszłości, ale można powiedzieć, że to fakt! I nawet wprowadzenie wielokrotności 500+ tego nie zmieni, bo czasu nie da się cofnąć. Zakładając, że wskaźnik dzietności się nie zmieni, to liczba urodzeń dzieci spadnie z obecnych 380 tysięcy do ok. 250 tysięcy rocznie. Jedyne co w takiej sytuacji można zrobić to spróbować zmienić niekorzystny trend dotyczący wskaźnika dzietności. Aby liczba urodzeń pozostała za 20 lat na poziomie obecnych 380 tysięcy to wskaźnik dzietności musiałby wzrosnąć z 1,4 do ok. 2,2. Czyli powrócić do wartości z lat 80′. Czy jest to Twoim zdaniem realne? Zostaw komentarz. Napisz, ile dzieci osobiście planujesz 🙂

Związek między liczbą pracujących a PKB

Przejdźmy teraz do związku liczby ludności i wzrostu gospodarczego. Na poniższym wykresie zaprezentowałem  liczbę pracujących oraz skumulowany wzrost PKB w latach 2002-2016. Wynika z niego, że wzrost liczby pracujących z niecałych 13 mln osób do ponad 15 mln osób był w istotny sposób skorelowany ze wzrostem gospodarczym naszego kraju. Spostrzegawczy dostrzegą jednak, że skumulowany wzrost PKB w tym okresie wyniósł ponad 70%, a wzrost liczby pracujących to niecałe 18%. Dla rozwiania wątpliwości, czynniki oddziałujące na wzrost PKB (poza wzrostem liczby pracujących) to również wzrost wydajności pracowników wynikający m.in. z postępu technologicznego i bardziej efektywnego wykorzystania zasobów.

Na kolejnym wykresie pokazuję, jaki wpływ na wzrost PKB w okresie między 2002 a 2016 r. miała zmiana liczby pracujących a jaki zmiana czynników niepracowniczych. Zwróć uwagę, że zmiana czynników niepracowniczych (rozwój technologiczny, wydajność pracy) ma coraz mniejszy wpływ na wzrost gospodarczy (szara przerywana linia ma nachylenie ujemne). Mało tego, od 2013 r. wzrost gospodarczy jest w większym stopniu oparty na zmianie liczby pracujących niż na wzroście wydajności pracy (niebieska linia jest powyżej szarej). Czynnik ilościowy przeważa nad jakościowym. Jest to niezwykle niepokojące, bo jeżeli rozwój gospodarczy Polski w coraz większym stopniu zależy od ilości pracujących, to w obliczu niekorzystnych tendencji demograficznych potęguje to negatywne prognozy wzrostu gospodarczego w naszym kraju.

Dlaczego PKB Polski może spaść o 25%?

Wg prognozy GUS sięgającej do 2050 r. liczba osób w Polsce zmniejszy się z blisko 38 mln osób do 34,9 tj. ok. 8%. Spadek dla osób w wieku 15-65 lat będzie jednak bardziej dotkliwy tj. aż o 25% (z 26,5 do 20 mln osób). Zwróć uwagę, że liczba ludności pracującej jest bardziej skorelowana z liczbą ludzi w wieku 15-65 lat niż liczbą ludności ogółem. Należałoby więc oczekiwać, że spadek liczby pracujących wyniesie nawet 25%! Oznaczałoby to spadek z obecnych ponad 15 mln osób do jedynie ok. 11-12 mln osób. Tym samym PKB Polski może w tym okresie spaść o 25% tj. o 0,8% rocznie. Oczywiście jest to scenariusz skrajnie pesymistyczny. Taka sytuacja miałaby miejsce, gdyby wpływ czynników takich jak wydajność pracy i wykorzystanie kapitału w gospodarce był zerowy. Dodatkowo, udział liczby pracujących w ogółem tej grupy wiekowej musiałby się nie zmienić (liczba pracujących spadłaby w takim samym stopniu jak liczba osób w wieku 15-65 lat).

Jeszcze raz zachęcam do dzielenia się artykułem ze znajomymi (kliknij pod artykułem np. niebieską literkę “f“). Jeśli nie chcesz przeoczyć dwóch kolejnych artykułów z serii, zapisz się do mojego newslettera (na górze strony po prawej stronie kliknij “zapisz się” ).

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane Posty

Demografia

Analiza demograficzna – cz. 2 – Prognoza liczby ludności do 2060 r.

W drugim artykule 3-częściowej serii zatytułowanej “Analiza demograficzna” zgodnie z zapowiedzią przyszedł czas na zaprezentowanie prognozy liczby ludności do 2060 r. Wyniki tych analiz są kluczowe dla zrozumienia, jak w przyszłości będzie wyglądać sytuacja społeczno-ekonomiczna Polski. Czytaj więcej…